Zbierałam się długo, żeby napisać i podzielić się moimi doświadczeniami z dietą. Jestem ciężarówką z cukrzycą ciążową i byłam tej jesieni na dwóch warsztatach Tao Zdrowia - raz sama, a potem zwerbowałam męża :)
Od warsztatów nasza dieta bardzo się zmieniła, dużo na ten temat czytałam i kuchnię prowadzę taką łączoną: makrobiotyka i pięć przemian (zupełnie z mięsa nie zrezygnowaliśmy, aczkolwiek jemy go o wieeeele mniej), na stałe weszły kasze, razowe mąki, brązowy ryż, jesli chleb to taki tygodniowy - suchy. Praktycznie wyeliminowałam jakiekolwiek gotowe produkty, mrożonki zupełnie.
Jestem ogromnie świadomym konsumentem - czytam dokładnie metki, a
zakupy w markecie zajmują mi 15 minut, bo większość tego co jest na
półkach nie nadaje się do jedzenia... Ale - jakie są efekty tych wszytskich zmian - i tu chciałam właśnie się pochwalić ;) - cukry mi się ustabilizowały, mogę jeść już większe porcje, jesli już przekraczam to minimalnie - standardowe badania ciężarówek - morfologię, mocz mam ok (zaczełam 9-ty miesiąc ciąży), a moje koleżaneki, które mogą jeść tzw. wszytsko, prawie wszytskie są poza normami i biorą dodatkowo jakieś suplementy i żelaza itp. - przy tym wszytskim schudłam, fakt - miałam z czego, ale jest to fenomen w ciązy, lepiej wyglądam i się czuję, schudł także mój mąż, choć wiem, ze on się tak nie pilnuje jak ja, w jego przypadku jest to więc dodatkowy bonus - czuję się b. dobrze, nic mi nie dolega - czasami wręcz zapominam, że jestem w ciązy, mam mnóstwo energii
Dwa
tygodnie temu trochę mnie przewiało i zaczynało być nieciekawie,
strasznie bolalo mnie gardło, miałam stan podgorączkowy. Poszłam do
internisty i dostałam liste leków, ale ponieważ nie chcę zatruwac małej
postanowiłam zaryzykować 2 dni z kasza jaglaną i zafundowałam sobie
monodietę - jadłam 3x dziennie jaglankę z jabłkiem i przyprawami. I
udało się - przeszło jak ręką odjął, bez żadnych leków! :)
I to
by było w skrócie na tyle, jeśli chodzi o moją 2 miesięczną przygodę z
Kuchnią 5-ciu przemian. Mam nadzieję, że dalej bedzie tylko lepiej,
teraz zaczynam przygotowywać się do odżywiania podczas karmienia
piersią, mam nadzieję, że będę miała pokarm i mi się uda.
Twoje
występy w TV i na łamach pism bacznie śledzę, w ten sposób od 2 numerów
czytam pisemko GAGA :) Uważam, że robisz super rzeczy i bardzo fajnie,
że robi się o tym głośno. Zatem dalszych sukcesów zyczę! :) Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia niewątpliwie na jakichś kolejnych warsztatach. Edyta
Witam,
pozwoliłam sobie skorzystać z okazji i podziękować za wspaniałe warsztaty gotowania (z 8 marca). Dania według Waszych przepisów są przepyszne. Natomiast wykład pana dr
Leonida Stadnika pozwolił mi zrozumieć kilka kwestii w sprawach zdrowotnych, chociaż sama dużo na ten temat wiem. Dzięki temu mojej córci zaczęło schodzić uczulenie z policzka, no ale jeszcze muszę popracować nad dalszym wzmacnianiem "wątroby" i "centralnego ogrzewacza". Z kulinarnych spraw; muszę otworzyć ponownie swoją domową piekarnię (przez jakiś czas byłam obrażona na swój zakwas ;-) ) no i w końcu zrobić kiszonki, które również będą pomocne przy wzmacnianiu wątroby".
Serdecznie pozdrawiam i życzę dalszych owocnych działań w zakresie rozwoju firmy. Oby było o Was jak najgłośniej w mediach i to w samych superlatywach.
Dagmara M.
Witajcie Dziewczyny,
Na początku bardzo dziękuję za mile spędzony dzień kobiet oraz przede wszystkim za obudzenie myślenia i wiele ciekawych i cennych informacji. Pomalutku puzzelki układają się w mojej głowie w mój własny obraz. Obie książki, które miałam już od dawna stały się jasne, logiczne i bardzo
potrzebne.
Mam nadzieję, że jeszcze nam się uda spotkać.
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję.
Izabela S.
Witam,
dziękuję za sobotnie szkolenie, w niedzielę upiekłam kotlety ziemniaczano-kaszowe i ku mojemu zdziwieniu, mąż był w stanie je zjeść i nawet mu smakowały, pierwszy mały sukces.
pozdrawiam
Alicja T.
Witam Was serdecznie,
dziękujemy za sobotnie, wspólne gotowanie. Korzeń imbiru na stałe zagościł naszej kuchni, zresztą nie tylko imbir. Holistyczne podejście było i jest nam bliskie - do naszej intuicji, którą rozwijamy i wsłuchujemy się, chętnie dokładamy wiedzę, zgromadzoną i przekazywaną - książka o odżywianiu według 5przemian na pewno jest tym kamykiem (niechęć do kuchenki mikrofalowej czułam od momentu ukazania się prototypu i skutecznie chroniłam bliskich przed jej negatywnymi skutkami).
To piękne poznawać ludzi, którzy robią to, co im w duszy gra, dzieląc się tym z innymi.
Pozdrawiamy serdecznie i życzymy rozwoju inicjatyw w Akademii Zdrowia. W oczekiwaniu na ciekawe wykłady, o których pisałyście,
Wiesia i Magda D.
Witaj Aniu !
Witaj Dominiko !
Bardzo cieszę się, że uczestniczyłam w Waszych warsztatach. Zdrowe gotowanie i
odżywianie to dla mnie nowa jakość i nieco nowa rzeczywistość. Jestem osobą bardzo zapracowaną, która
dla siebie i swojego zdrowia poświęcała do tej pory prawie "nic".
Z kuchnią 5 przemian zetknęłam się po raz pierwszy w momencie choroby mojego
malucha. Po pierwszych sukcesach z Marcinem byłam już bardziej otwarta na
"nowe możliwości".
Było bardzo fajnie u Was. Wspaniała, rozluźniająca atmosfera....
Najbardziej zachęciło mnie (osobę wciąż pracującą) przekonanie, że zdrowo i
smacznie można ugotować również sprawnie i szybko... To pokazały mi Wasze warsztaty. Dziękuję Wam za
to.
P.S. "Zdobycze" bardzo smakowały domownikom w szczególności zupa z
soczewicy i pasta z cieciorki.
Pozdrowienia od Hani i Pawła
Dobry wieczór,
napisze krotko. warsztaty mi się podobały, zwłaszcza ich praktyczna forma i to, ze byłyście obok, by zapytać, podpowiedzieć. Dużo mogłam się nauczyć nowego i zweryfikować swoje sposoby na gotowanie. Przepisy tez były udane, choć na śniadaniowe znałam już
w trochę innej wersji. To jest fajne, że można wynieść te przepisy ze sobą.
Uderzyła mnie świadomość, jak dużo musiałabym zmienić i zrezygnować, gdyby tak chcieć w pełni wiernie to stosować. będę się starać robić to stopniowo. na razie wczoraj ! wyniosłam z domu mikrofale :)) a mój syn, który się przyzwyczaił, szaleje i toczy bitwy ze mną.
pozdrawiam serdecznie
i do zobaczenia
Ewa K.
Dziewczyny dzięki za wspólne warsztaty.
Spędziłam cudownie ten czas, miałam okazje próbować smaki, których sama bym nie
wybrała.
Trzymam kciuki za wasza akademie i pewnie do zobaczenia
Blanka M.